Archive for the Autor jako problem poetyki filmu Category

ODZIEDZICZONE PO POPRZEDNIKACH

Po swoich poprzednikach Griffith odziedziczył zaledwie możliwość kon­struowania przyczynowo-skutkowego continuum serii epizodów. Następcom nato­miast przekazał wypracowany w najdrobniejszych szczegółach klasyczny dzi­siaj model filmowej narracji1. Piękno poszczególnych użytych w nim Chwytów można oczywiście podziwiać z osobna. Nie zmienia to jednak faktu, że wspa­niałe trajektorie płynnych jazd ka«ery cofającej się pod naporem odsieczy w ..Narodzinach narodu”, sugestywny detal w ruchu (wózek-zabawka) wyłowiony napowietrznym najazdem na schody pałacu w epizodzie babilońskim „Nietole­rancji”, obraz siekiery w ręku okrutnego ojczyma i błagalne spojrzenie ofia­ry, a potem jej pożegnalny uśmiech ofiarowany światu w „Złamanej lilii”,czy wreszcie pamiętne Griffithowskie finały niosące ratunek na moment przed o- stateczną katastrofą („Matka i prawo”, „Męczennica miłości”) – należą tak czy inaczej do wyższego porządku systemowych właściwości konstrukcji jego utworów.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

MODEL KONSTRUOWANIA FILMOWEJ OPOWIEŚCI

Wynaleziony i twórczo rozwinięty przez tego twórcę model konstruowania filmowej opowieści wyznacza niezwykle ważny etap ewolucyjny rozwoju kina. Formuła widowiska, którą stworzył, pozwoliła bowiem uwierzyć filmowi,że mo­że być także sztuką, że posiada własne – na dobrą sprawę jeszcze nie od­kryte – złoża artyzmu tkwiące w nim samym.Twórczość Griffitha stanowić będzie aż do początku lat dwudziestych sy­nonim widowiska ekranowego na najwyższym poziomie artystycznym v.resp.sztuki filmowej). Nie znaczy to wcale, że właściwy jego utworom model auto­ra jest jedynym i wyłącznym sposobem budowania sytuacji komunikacyjnej w filmach tamtego okresu. Obok modelu griffithowskiego można jeszcze wtedy wyróżnić co najmniej dwa inne, konkurencyjne względem niego, warianty funk­cjonowania układu nadawczo-odbiorczego. Oba związane z ekspansją kina popu­larnego w drugiej dekadzie XX wieku i – w odróżnieniu od swego rywala wieloautorskie: wykreowane przy udziale różnoimiennej (często zespołowej’ praktyki twórczej.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

DLA ROZWOJU SZTUKI

Ich autorskie „ja” przyjmuje na siebie każdorazowo rolę klowna wyko­rzystując wszelkie posiadane umiejętności i środki w nadrzędnym celu. jakimjest funkcja ludyczna prezentowanego na ekranie świata. Rozśmieszyć -widow­nię kinową jest nie lada sztuką; rozbawiać ją stale – to zadanie wymagające najwyższego kunsztu.Dla rozwoju sztuki filmowej pojawienie się formuły autora-klowna miało znaczenie dużo większe niż się na ogół sędzi. Po pierwsze – inspirowała ona na gruncie praktyki twórczej doniosłe poszukiwania w zakresie konstrukcji widowiska filmowego oparte na metodzie kreacji zbiorowej i znacznym udzia{łe czynnika improwizacji (zarówno w fazie projektowej, Jak i na planie filmo­wy*). Była zatem wszechstronną szkołę kina, z której wyszło wiele wybitnych później indywidualności: aktorskich, reżyserskich, scenariopisarskich.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

W POSZUKIWANIU OPTYMALNYCH EFEKTÓW

W poszukiwaniu optymalnych efektów komicznych i recepty na nieza­wodny gag zdołała rozwinąć bogaty wachlarz chwytów inscenizacyjnych – oraz montażowych, świetnie służących filmowej dramaturgii (zawrotne tempo i dy­namika akcji, finezyjne spiętrzenia gsgów, zapierające dech w piersiach kul­minacje itp.). Pod tym względem poetyka komedii wczesnego kina niemego, szczególnie w odmianie zwanej crazy comedy”, jest jak gdyby zapowiedzią przyszłej Eisensteinowskiej idei montażu atrakcji. Po trzecie wreszcie autorska formuła klowna rozwijała się to nieustannej trosce o kontakt z wi­downią. Burleska była bodaj jedynym gatunkiem sztuki filmowej, który już wtedy, a także dużo później poddawano systematycznie testowi próbnego poka­zu, bezlitośnie eliminując wszystko, co nie wywołało w trakcie seansu po­żądanej reakcji widzów. Nic dziwnego, że przy takim nastawieniu dysponowała ona w złotej erze lat dwudziestych praktycznie największę liczbą atutów przyciągających do sal kinowych całego świata masową publiczność.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

MOŻLIWOŚĆ DZIAŁANIA MITOTWÓRCZEGO

Kino epoki Griffitha z różnym powodzeniem odkrywa także w widowisku fil­mowym możliwości działania mitotwórczego. Powołuje wówczas do życia (dodaj­my – bez szczególnego udziału tego twórcy) pierwszą swoistą mitologię,czer­paną jeszcze w znacznej mierze z rezerwuaru kultury masowej przełomu wie­ków: powieści zeszytowych, historyjek obrazkowych, sensacji prasy brukowej, legend Dzikiego Zachodu itp.Mieszkańcami masowej wyobraźni kina tatntej ery staję się: ekranowi kow­boje – Buffalo Bill*, Broncho Billy i Tom Mix, sympatyczni przestępcy i de­moniczne wcielenia zła – Arsene Łupin, Zigomar, FantSmas i profesor toriarty, dzielni detektywi – Nick Carter (amerykański dziennikarz), Sherlock Holmes i Stuart Nebbs, rycerze sprawiedliwości w rodzaju Judexa, Cartouche’a czy Zorro, wreszcie popularne heroiny i herosi ówczesnych obrazów z udziałem Pearle White (Paulina i Helena), Musidory, Oouglasa Fairbanksa i „małej Ame­rykanki” Mary Pickford.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

PERSWAZYJNA FUNKCJA

Wszyscy oni okazują się w gruncie rzeczy reprezentantami podobnej, jeśli nie wręcz identycznej koncepcji widowiska. Przy całej odmienności tematycz­nej i gatunkowej tego typu filmów ich modelowy autor realizuje bowiem na różne sposoby ciągle tę samą rolę mitotwórcy. Indywidualne metody bywają różne, ale każda zmierza do osiągnięcia jednego celu. Jest nim wywołanie, a następnie podtrzymanie w możliwie szerokim kręgu odbiorców Jak najsilniej­szej magicznej fascynacji urokiem ekranowego idola. Rozwój i dalsza historyczna ekspansja filmowego mitotwórstwa to na razie sprawa przyszłości, wielokrotnie zresztą opisanej. Z punktu widzenia poe­tyki i socjologii form filmowych kluczowe znaczenie w tej formule posiada oczywiście swoista konstrukcja bohatera, tu i ówdzie już wtedy skutecznie pełniąca funkcję perswazyjną.

 

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

CENTRUM ZAREZERWOWANE DLA BOHATERA

Perspektywa świata przedstawionego filmów operujących pierwiastkiem mitotwórczym zbiega się funkcjonalnie w centrum zarezerwowanym dla bohatera. U westernie na przykład: preria, miasteczko, saloon, ulica i cały kinowy Dziki Zachód ukazują się oczom widza na podobieństwo areny,na której dziel­ny kowboj (ktoś w rodzaju Broncho Billy’ego, Rio Jima czy Toma Mixa) poja­wia się, aby odnieść kolejne zwycięstwo nad złem.Mechanizmy poetyki odbioru redukują tu sens wszelkich ekranowych sytuacji i realiów, każąc je widzieć adresatowi wyłącznie w porządku mitu. „Plan wyrażania żąda od odbiorcy peł­nego utożsamienia z planem treści. Czarny charakter przybiera więc dosłow­nie czarną, groźną postać. Z kolei białe sombrero, jasny strój i szczery, sympatyczny wyraz twarzy każą sądzić, że ich nosiciel – już przez sam fakt posiadania takich atrybutów – jest uosobieniem sprawiedliwości . 

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

FILMOWY TRIUMF

Finałowy triumf dobra nad złem bywa tu tylko oczywistą Konsekwencją z góry przyjęte­go porządku. Porządek filmowej substancji, jej wszechogarniająca geometria staje się wizualnym ucieleśnieniem mitu. Tak umotywowana forma odbierana jest przez prostodusznego widza nie jako tekst, lec2 zgodnie z tezą wysu­niętą przez Rolanda Barthesa – jako „unaturalniony” system faktów.Opisane powyżej modele funkcjonalne – aranżer filmowych wzruszeń,klown i mitotwórca – są trzema podstawowymi wersjami podmiotu autorskiego rywalizu­jącymi między sobą o prymat w granicach synchronii rozwojowej kina zawartej w umownie przyjętych ramach lat 1908-1918. W toku naszych dotychczasowych rozważań role te występowały niejako w postaci „czystej”, dla potrzeb ba­dawczych laboratoryjnie uwolnionej od domieszek ról innych. 

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.