Archive for the Jednostka i nauka Category

ZDANIEM PEDAGOGÓW

Jeśli, jak sądzi dziś wielu pedagogów, studentom humanistyki należy uzmysłowić mechanizm pracy naukowej, to w żadnym razie nie należy ich zapo­znawać z formalistyczną, „ścisłą” nauką w rodzaju fizyki. Jest ona bowiem we wczesnym stadium nauczania nieuchronnie abstrakcyjna, rygorystycz­na i „klasyczna”. O wiele lepiej nadaje się do tego celu np. psychologia eksperymentalna, której pod­stawowe zjawiska są mniej więcej znane, kontro­wersje zaś i niepewności jasno od samego początku określone. W ten sposób student zapozna się nie z abstrakcyjną potęgą „liczby” czy logiki, lecz do­wie się, że z tak mało obiecującego, skomplikowa­nego materiału można dzięki wyobraźni i dociekli­wości, uczciwości i podejrzliwości, eksperymento­waniu i rozumowaniu uzyskać dużo nieoczekiwa­nych i pożytecznych informacji.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

WIARA W WIEDZĘ

Jak już wspomina­łem, wiara w to, iż każdą wiedzę można sprowadzić do wiedzy fizycznej, a następnie przedstawić w for­mie matematycznej opiera się na bardzo wątłych podstawach. Uwielbiając fizykę jako paradygmat nauki zlekceważylibyśmy istotne możliwości i me­tody właściwe innym formacjom badawczym i teo­retycznym. W tym właśnie tkwi główne źródło oba­wy i podejrzliwości, z jaką większość nienaukow- ców odnosi się do nauki. Jeżeli cała nauka ma przy­pominać fizykę, a fizyka jest trudna, chłodna i ezo­teryczna, to te same właściwości powinny cechować całą naukę.To samo w nie mniejszym stopniu dotyczy stu­dentów nauk ścisłych i początkujących badaczy. W obecnym systemie nauczania dyscyplin teoretycz­nych, który w pierwszych latach obejmuje wyłącz­nie ustalone, jednomyślnie przyjęte poglądy, na pierwszy plan wysuwa się metafizyka pozytywi­styczna.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

W MIARĘ MOŻLIWOŚCI

Trzeba w miarę możliwości od samego po­czątku zwracać uwagę studentów na takie kontro­wersyjne problemy, jak na przykład zastosowanie nowo poznanych technik badawczych do rozwiązy­wania mniej „rozpracowanych” zagadnień naukowych. Z pojęciem wiedzy o charakterze społecznym wią­że się następujący paradoks: naukowiec uważa, że posiada całkowitą swobodę badawczą; czy może więc jednocześnie być trybem społecznej maszyny produkującej wiedzę?Jest to szczegółowy przypadek powszechnie zna­nego problemu wolności w społeczeństwie. Wolny obywatel republiki również przypisuje sobie swo­bodę podejmowania życiowych decyzji, a przecież w rzeczywistości, w uporządkowanym społeczeń­stwie musi z niezawodnością właściwą mrówkom czy pszczołom spełniać jakąś ściśle określoną fun­kcję.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

W WYNIKU WYCHOWANIA

Powiemy oczywiście, że w wyniku wychowania obywatel uzależniony jest od norm obowiązują­cych w społeczeństwie, do którego należy, uczy się pracować dla uzyskania nagrody, uczy się pożądać pieniędzy, stosować się do sygnałów regulujących ruch uliczny, być uczciwym, lojalnym, wiernym itd.) a to wszystko powoduje, że jego wolność oso­bista zostaje zamknięta w niewidzialnych szklanych ścianach jego własnej osobowości. W rezultacie bez żadnych nakazów zewnętrznych człowiek wykonu­je to, czego oczekuje od niego społeczeństwo.Podobnie i naukowiec uzależniony jest od norm obowiązujących w społeczności naukowej. Wpraw­dzie nie narzuca mu ona kierunku badań (podobnie jak normalne społeczeństwo burżuazyjne nie musi podpowiadać panu Kowalskiemu, czy ma zostać maklerem, czy też handlować żelastwem) ani nie dyktuje, jakich ma w swojej dziedzinie dokonać odkryć, ale cały styl prowadzenia badań, a następ­nie publikowania ich wyników jest od owych norm silnie uzależniony.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

ZAPOZNANIE ZE STANEM

Zapoznanie się z aktualnym sta­nem uzgodnionej wiedzy nie wystarcza. Naukowiec musi się nauczyć postępować jak naukowiec, co więcej, musi się nauczyć „naukowego myślenia”. Powinien w takim stopniu przyswoić sobie postawę naukową, by pomysły w rodzaju napisania rozpra­wy naukowej w stylu zen, określenia terminu za­ćmienia słońca w zależności od wieku panującego monarchy albo wynajęcia płatnych krzykaczy za­głuszających wykład prowadzony przez oponenta nie mogły mu w ogóle przyjść do głowy.Otóż niektórzy uważają, że taka dyscyplina we­wnętrzna jest niepotrzebna, ponieważ postawa na­ukowa jest postawą absolutnie logiczną, racjonal­ną i jednoznaczną.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

CECHY NAUKOWCA

Mówi się, że naukowiec za­wdzięcza swe osiągnięcia takim cechom, jak całko­wita prostolinijność, absolutna uczciwość, zdolność odbierania faktów z dziecięcą spontanicznością, dą­żność do sprawdzania wszystkiego, brak jakich­kolwiek uprzedzeń, umiejętność prowadzenia ob­serwacji w sposób obiektywny itd., itd. Są to z pe­wnością cnoty godne podziwu, które naukowcy wszystkich epok starają się wcielać w życie. W to­ku kariery naukowej pewne ich aspekty i zasto­sowania ulegają wyraźnemu wzmocnieniu, jakkolwiek wszyscy znamy przykłady naukowców cieszą­cych się najwyższym rozgłosem, których zasady mo­ralne są bądź infantylne, bądź wręcz nieuczciwe. Ale w konkretnych sytuacjach okazuje się, że cno­ty te nie są ani oczywiste, ani łatwe do zrealizo­wania.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

PATRZĄC WSTECZ

Tylko patrząc wstecz możemy wysuwać za­rzut stronniczości w stosunku do tych, którzy nie zaakceptowali od razu argumentacji Galileusza, bądź tych, którzy poglądy Darwina na pochodzenie człowieka przyjęli ze zdziwieniem i zmieszaniem. Takie warunki jak uczciwość, brak uprzedzeń, obie­ktywizm są w pracy odkrywczej nieosiągalne, a cza­sami po prostu dla niej nieistotne. Starałem się wykazać, iż na­ukowe kryteria prawdy mają charakter publiczny, a nie prywatny, że powołaniem naukowca jest dą­żenie do jednomyślności. „Postawa naukowa” nie polega na tym, że każdy naukowiec obdarzony jest zespołem właściwości umysłowych gwarantujących słuszność każdej jego myśli — czymś w rodzaju dobrze naregulowanej maszyny matematycznej o     obwodach logicznych wykluczających możliwość popełnienia błędu — lecz na stopniowo nabywanej umiejętności porozumiewania się z innymi naukow­cami w sposób sprzyjający osiągnięciu ostateczne­go, wspólnego im wszystkim celu, tj. jednomyślno­ści, oraz na umiejętności prowadzenia w tym sa­mym języku własnych, wewnętrznych dialogów.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

PEDAGOGICZNY CENZOR

Rolę policjanta albo ojca przejmuje tu prywatny, psychologiczny cenzor dostosowujący nasze zacho­wania do norm społecznych. Ale nie szepce on nam do ucha pobożnych życzeń w rodzaju: „Bądź uczci­wy, bądź prawy, bądź obiektywny”, tylko mówi: „Czy wziąłeś pod uwagę możliwość błędów spowo­dowanych niedokładnością przyrządu? Czy ten sze­reg jest zbieżny? Czy ktokolwiek zrozumie to zda­nie? Jakie miejsce w nauce zajmuje dziś taka a ta­ka wcześniejsza teoria?” itp.Inaczej mówiąc, naukowca — jak zresztą wszysfe- kich uczonych i specjalistów innych dziedzin wie­dzy – cechuje wysoki stopień krytycyzmu w sto­sunku do argumentacji wchodzących w zakres je­go dyscypliny.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.