Archive for the Jednostka i nauka Category

WSZYSTKIE NAUKOWE SPOSOBY

Wręcz przeciw­nie, twierdzę, że wszystkie autentycznie naukowe sposoby myślenia i dowodzenia nie różnią się w spo­sób zasadniczy od sposobów działania stosowanych w życiu codziennym, a ich pozorna formalizacja dyscyplina są wynikiem specjalizacji. Na skutek wymogów związanych z koniecznością przekazy­wania informacji oraz pod presją otwartej krytyki rywalizacji metody te tak się wyostrzyły i umoc­niły, iż odbieramy je dziś jako samodzielnie auto­rytatywne zasady. I znów nie chcę przez to powie­dzieć, że wiedza naukowa nie jest niczym uzasad­niona, lecz że opiera się na tych samych podsta­wach co codzienna wiedza dotycząca stołów i krze­seł, ludzi i małp, miłości i nienawiści. Sposoby postępowania właściwe nauce są w rze­czywistości o wiele mniej sformalizowane, niż mo­żna by mniemać na podstawie typowych dyskusji filozoficznych.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

ANALITYCZNE UZASADNIENIE

Analityczne uzasadnienia metody naukowej spotykane w literaturze fachowej w du­żej mierze odnoszą się do szczegółowych aspektów wiedzy naukowej, zwłaszcza do wielkich teorii wy­buchających od czasu do czasu w krajobrazie inte­lektualnym. Kuhn wyraźnie stwierdził, iż nie na tym polega „normalna” nauka. Wielkie teorie wy­wołują głęboki wstrząs, rewolucjonizują naukę, ale stają się nieodparte, jeśli spojrzymy na nie z per­spektywy czasu. Dzięki swej ogromnej zdolności wyjaśniania zjawisk dostarczają nam niezliczonych uzasadnień ex post facto, w wielu przypadkach zgodnych z przyjętymi sposobami postępowania. W praktyce jednak tylko część nauki wygląda w ten sposób. Nasze niezdarne poszukiwania nie są dość systematyczne, pomyłki interpretacyjne zbyt poważne, natomiast trafne domysły zanadto wni­kliwe, by można je było w ten sposób skatalogo­wać.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

MŁODZI NAUKOWCY

Poza tym młodzi naukowcy nie uczą się prowa­dzenia badań z podręczników metodologicznych. Opierają się na własnej inteligencji i naśladują starszych. W decydującym okresie zdobywania do­ktoratu przejmują od starszych członków społecz­ności naukowej właściwe im postawy intelektu­alne, techniki działania oraz konwencje społeczne. Krytycyzm łagodzi ambicję wykazania się orygi­nalnością myślenia; ortodoksyjność nauki szkolnej zostaje przełamana, wyzwala się natomiast wyobra­źnia. Doktorant nie tylko uczy się wyższych tech­nik znanych w jego dyscyplinie i prowadzi dro­bne przyczynkarskie prace, ale poznaje również zasady porozumiewania się i prowadzenia sporów oraz tworzy sobie własną wizję obowiązujących w świecie naukowym wzorów argumentacji i do­wodu.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

WSZYSTKIE PRAWA

Według mnie wszystkie te prawa, konwencje oraz wzory są podporządkowane jednej zasadzie — jest nią dążenie do osiągnięcia i rozszerzenia swobodnej intelektualnej jednomyślności. Kryteria naukowe­go dowodzenia i naukowej krytyki są surowe, chodzi bowiem o to, by osiągnąć wiedzę nie budzą­cą żadnych racjonalnie uzasadnionych wątpliwości. Recenzowanie sprawozdań naukowych jest potrze­bne, gdyż zapewnia przynajmniej minimum wiaro- godności podstawowych publikacji. Rozprawy na­ukowe i artykuły omawiające są ważne, ponieważ dają bezpośredni opis aktualnego stanu uzgodnio­nej wiedzy. Powagi i autorytety naukowe są przed­stawicielami społeczności naukowej uprawomocnio­nymi do wypowiadania się w jej imieniu, zwłasz­cza w kwestii wiarogodności proponowanych uzu­pełnień, mogących wejść w skład uzgodnionej wie­ży. Ściszenie polemik naukowych zapobiega sek­ciarstwu, które oznaczałoby ostateczną klęskę za­sady jednomyślności. I tak dalej.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

SZEREG TRUDNOŚCI

W tym momencie rodzi się szereg trudności. Po pierwsze, okazuje się, że społeczność, która ma re­alizować zasadę jednomyślności, można zdefiniować jedynie w wąski sposób, jako ludzi „wykształco­nych i wyspecjalizowanych w danej dziedzinie” Mozę się więc wydawać, że nauka jest rodzajem konspiracji, a w najlepszym razie iluzją podtrzy­mywaną przez zamknięty krąg ludzi; wydaje się ona tracic swój uniwersalny charakter. Nie jest to jednak zarzut przeciwko moiej ar­gumentacji, lecz istotne niebezpieczeństwo, które zagraża nauce i którego praktyczne konsekwencje dają się niekiedy odczuwać. Jedynym zabezpiecze­niem przeciwko niemu jest liczebność społeczno­ści naukowej oraz wzajemne zazębianie się różnych dziedzin tak, aby nowe postawy, ekspertyzy i idee mogły stale przenikać z jednej dyscypliny do drugiej.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

DUCH HISTORII

Oczywi­ście nie traktuję tej zasady jako czegoś w rodzaju heglowskiego „ducha historii” czy marksistowskiej „dialektyki”. Nie jest ona również jakąś idealną, na wpół zapomnianą doktryną przypominającą umowę społeczną ustaloną w okresie złotego wie­ku ludzkości. Najlepszą analogią, jaka mi się na­suwa, będzie chyba utylitarna zasada „największe­go dobra największej liczby ludzi”, rozumiana ja­ko kryterium postępowania w społeczności upra­wiającej swobodną współpracę. Inaczej mówiąc, każdego naukowca powinno się traktować przede wszystkim jako autora oryginalnych pomysłów i sa­modzielnych odkryć, opisującego wprost swoje my­śli i zachowania w kategoriach z gruntu osobistych. Ponieważ jest on jednak członkiem społeczności naukowej i musi swoje pomysły publicznie przeka­zywać innym, podświadomie uwzględnia ich ra­cjonalne zachowania i potrafi stawiać się w ich sy­tuacji.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.

OGÓLNA POSTAWA

Ogólna postawa racjonalnego scepty­cyzmu oraz swoboda pisania i wypowiadania się stanowią, rzecz jasna, podstawowy warunek pra­widłowego rozwoju nauki. Z konieczności występuje więc jednocze­śnie jako autor i jako krytyk, chce bowiem ma­ksymalnie rozszerzyć zakres wzajemnego zrozu­mienia i w rezultacie doprowadzić do zaakcepto­wania swojej pracy. Liczne przypadki dziwactw naukowych, sekciarstwo oraz inne patologiczne objawy wskazują, iż taka forma kontroli społecz­nej nie jest w pełni doskonała. Jednym z celów  było rozszyfrowanie tej właśnie formy oświeconego samozainteresowania, aby na­ukowcy mogli lepiej sobie uświadomić i bardziej się uczulić na potrzebę zespołowej pracy. jeszcze jedna sprawa.

Witaj na moim blogu poświęconym branży mediów i reklamy! Nazywam się Ewelina Jarocka i jestem studentką reżyserii na Łódzkiej filmówce. Od zawsze interesowałam się światem reklamy i mediów, aż w końcu powstał pomysł na prowadzenie bloga. Jeśli podoba Ci się jak piszę to zapraszam do zostania na dłużej.