Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

 

NAGRODY MATERIALNE

Nagrody materialne nie są dla naukowca celem samym w sobie, lecz dowodem nieprzerwanej więzi ze społecznością nau­kową oraz uczestniczenia w rozwijaniu wiedzy. Ktoś mógłby powiedzieć, że powstawanie i upa­dek autorytetów oraz nieustanna zmiana oceny in­dywidualnego prestiżu personifikuje w pewnym sensie proces stałego krytycznego przewartościowy- wania postaw intelektualnych. W ten sposób pro­blem tworzenia jednomyślności idei przemienia się w tworzenie jednomyślnej opinii na temat pozycji i wiarogodności jednostek przemawiających na rzecz owych idei. Skłonność do kultu bohatera oraz dzia­łanie sił rozłamowych, które w innych nienauko­wych dziedzinach ujawniają się w formie sekciar- skich „szkół”, zawsze stanowią dla nauki poważne niebezpieczeństwo.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

MŁODE POKOLENIE

Natomiast młode pokolenie nau­kowców oraz niezaangażowany, sceptyczny ogół do­konuje stałej, obiektywnej oceny względnej skali prestiżu zwalczających się autorytetów. Zjawisko to jest społecznym wyrazem funkcjonowania ideału jednomyślności. Znajdą się oczywiście tacy, którzy zakwestionują tego rodzaju zjawiska jako niedo­puszczalne i szkodliwe dla nauki, twierdząc, iż jej wyznawcy winni być jedynie skromnymi poszuki­waczami prawdy. Należałoby podjąć kroki w celu ukrócenia nadmiernego indywidualizmu i żądać, byśmy słuchali jedynie tego, co się mówi, a nie kto mówi. Uważam, że takie wymogi są nie tylko psy­chologicznie nierealne, lecz wręcz sprzeczne z samą zasadą jednomyślności.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WYDAWANIE OPINII

Wiedzy naukowej nie tworzy się wyłącznie me­todą odcinkowych poszukiwań prowadzonych przez armię jednakowo solidnych, godnych zaufania ba­daczy, ujawniających poszczególne oderwane fakty. Do prawidłowego funkcjonowania systemu niezbęd­ne są takie procesy jak krytyka i ocena, analiza i synteza. Nikt z nas nie jest w stanie śledzić wszyst­kiego, co się wokół niego dzieje, do tego stopnia, by móc w każdej chwili ocenić wagę każdej nowo opu­blikowanej pracy. Dlatego też prawo do wydawania tego typu opinii muszą mieć ci najlepsi i najmą­drzejsi z nas, przemawiający nie w swym własnym imieniu, lecz w imieniu całej społeczności naukowej.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ANARCHIA DLA SPOŁECZNOŚCI

Anarchia jest dla tej społeczności równie niebezpie­czna, jak dla każdej innej grupy czy narodu. Jedy­ną możliwością wypowiedzenia jednomyślnie uzgod­nionej wiedzy — wiedzy o charakterze społecznym — jest sformułowanie jej za pośrednictwem wybra­nych umysłów w sposób słyszalny dla wszystkich. Omówiłem niektóre kon­kretne formy tego rodzaju wypowiedzi: recenzje wewnętrzne, artykuły przeglądowe, publikacje książkowe, notatki itd. Musimy jednak ciągle dbać to, by istniały środki umożliwiające rozwiązywa­nie ewentualnych konfliktów oraz zapobiegające wypowiedziom dogmatycznym. Jak już poprzednio sugerowałem, brak oficjalnych oznak prestiżu w ra­mach niewidzialnych uniwersytetów stanowi tutaj pewne zabezpieczenie.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WSKAZÓWKA DLA INNYCH

Powinno to być wskazówką dla innych, bardziej oficjalnych organizacji, takich jak państwowe akademie nauk, które winny zacho­wywać ostrożność przy nadawaniu trwałych oznak prestiżowych. Dlatego właśnie Royal Society po­winno wybierać swych członków z najwyższą starannością. Chodzi tu nie tylko o zachowanie spra­wiedliwości przy przyznawaniu tego ogólnie po­żądanego i silnie przez wszystkich odczuwanego zaszczytu, ale także o skutki, jakie w istniejącej strukturze intelektualnej świata nauki wybór ten może za sobą pociągnąć, nadając bezpośrednią, trwałą wagę poglądom wypowiadanym przez wy­różnioną osobę. Niewykluczone — choć jest to de­likatna sprawa, której nie chciałbym w tej chwili szerzej omawiać — że bardziej „demokratyczny”, bardziej „egalitarny” system, w rodzaju amerykań­skiego świata akademickiego, w którym każdy po­ważny naukowiec po osiągnięciu odpowiedniego wieku mógłby się spodziewać jakiejś formy oficjal­nego uznania, bardziej by harmonizował z wynika­jącą z ideału jednomyślności płynnością ocen per­sonalnych

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

DZISIEJSZE PRACE NAUKOWE

Poza tym chciałbym raz jeszcze podkreślić, że w dzisiejszej nauce nie ma dziedzin hermetycznie oddzielonych od pokrewnych im gałęzi. W dziedzi­nach zawartych między czystą matematyką a socjo­logią istnieje niewiele poważniejszych luk, mimo iż nasza wiedza dotycząca ważnych dziedzin nauki może być często niedoskonała. Pozbawione planowo zorganizowanej struktury niewidzialne uniwersyte­ty mogą się nawzajem zazębiać tworząc wielowy­miarowy układ powiązań, w wyniku czego wielu naukowców znajduje się faktycznie na skrzyżowa­niu dwóch, trzech, a nawet więcej „dziedzin”.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

OPINIE SPECJALISTÓW

Jak wykazał Polanyi, opinie uznanych specjalistów, mogących z racji zbliżonych zainteresowań intelek­tualnych wypowiadać się w kwestiach dotyczących pokrewnych im dziedzin, wywierają pośredni wpływ na proces utrwalania się autorytetów w innych ga­łęziach wiedzy. W ten sposób pierwsza linia nau­kowego frontu składa się z wzajemnie się wspiera­jących jednostek nie dopuszczających do jej prze­rwania. Cały ten system podlega wprawdzie pew­nym oscylacjom, w miarę jak nowe techniki przyj­mują się w coraz to dalszych dziedzinach, ale sto­sunkowo dobrze broni się przed małostkową tyranią.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

BRAK MOŻLIWOŚCI

Czy nie suge­rują one, iz metoda naukowa i życie naukowe stały na najwyzszym poziomie jakieś trzydzieści lat te­mu (a więc w poprzedzającym mnie samego poko­leniu) i ze wszystko, co nastąpiło od tego czasu, za­powiada nadejście epoki dekadencji i rozkładu, w której nadmiar władzy i jej korupcja zniszczą istotę sprawy?Wyniosłość oraz brak wrażliwości na sprawy du­chowe, charakteryzująca wielu autorów zabiera­jących publicznie głos w sprawie nauki pisanej przez duże N, z pewnością skłania do zajęcia takie­go stanowiska. Mieszanina polityki z akademicką pychą rzadko kiedy sprawia przyjemne wrażenie, a dodatkowy składnik technologicznego prostactwa bynajmniej nie upiększa całości obrazu. Jeszcze do niedawna nauka odznaczała się z konieczności cno­tą ubóstwa.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn